urok nocy spędzanych poza domem na zimnych pustych podwórkach, by później dojśc na skostniałych nogach do ciepłej kuchni i napić się gorącej herbaty. nic więcej mi nie trzeba, naprawdę. i choć wiem, że to wszystko skończy się już zaraz, pryśnie jak sen jak na razie nie chcę się budzić, niech to trwa puki może. teraz chcę śnić swoje sny kolorowe, proszę nie przerywajcie tego teraz, bo przecież i tak już zaraz…