July 2011
2 posts
znowu uciekać?
Jul 29th
wszystko jest syfilisem. 
Jul 20th
May 2011
1 post
Wolność dla paszczy, wolność dla zębów. W końcu pozbyłam się stałego druta na rzecz druta wyciąganego, ale zawsze to coś - jakiś postęp, jakaś zmiana. I jeszcze tylko dwa lata i po wszystkim. A co to dla mnie dwa lata - tyle co nic. Włosy wyszły nie takie jakie miały być, a do tego pragnę butów na koturnie, które są bardzo drogie. Albo takich, ktoś chce mi JE kupić na urodziny? 
May 19th
December 2010
1 post
Znowu zbyt dużo nic nie robienia. Brak mi czegoś nieokreślonego. Widzę jak się zmieniamy, jak zmienia się cały świat. I tylko chcę Jego widzieć cały czas, ale też robić coś. Znowu próbuję doszukiwać się w sobie samej wad, niedoskonałości. Czas wziąć się za siebie i coś zrobić zamiast tylko narzekać. Taki jest plan, a jakie będą efekty zobaczymy później. Oby do świąt i do po świętach. Zrobić coś,...
Dec 13th
November 2010
2 posts
Nov 6th
zmiana włosów jest dobra. pierwsze całkowite farbowanie mam już za sobą.
Nov 5th
July 2010
1 post
chce  →
Jul 14th
March 2010
1 post
Świat się śmieje i mimo obtarć oraz przewlekłego zimna ja też się śmieję. Chcę wiosny na dworze!
Mar 8th
February 2010
1 post
Feb 14th
January 2010
2 posts
sex, piwo i czekolada.
Jan 27th
chaos myśli..
dajesz mi takie szczęście, że nie jestem w stanie tego wyrazić..oczyszczasz mą duszę swoją miłością, tym że bezwarunkowo mnie kochasz i tak naprawdę nie wymagasz niczego w zamian. Dajesz mi nadzieję na lepsze jutro, dajesz szansę rozbudzić najmocniej jak się da to, co myślałam, że skutecznie w sobie stłumiłam, zabiłam, wyrzuciłam ze swego życia. Pokazujesz, że miłość nie jest niczym przerażającym,...
Jan 7th
October 2009
1 post
po prostu najszczęśliwsza na świecie. czego chcieć więcej, mam już przecież wszystko. bo wszechświat nagle mieści się w Naszych ramionach.
Oct 27th
September 2009
3 posts
Sep 26th
“I’m here waiting for you Ima to wa chigau mirai ga atte mo”
– Olivia Lufkin “A little pain”
Sep 26th
złe, paranoiczne rozwiązania krążą po głowie. dość walki o coś co nie może… chwila, jakiej walki. słowa mnie przerastają, burzą w moim mózgu braki schematów. wszystkiego brak. coś przeciw i to wszystko czego mi trzeba.
Sep 4th
August 2009
5 posts
ListenListen
Aug 28th
hahaha, umarłam ze śmiechu. kolejny niekontrolowany wybuch agresji, nienawiści i wszytskiego co tam kto chce, bo przecież chodzi o jedno, a jak to nazwiesz chuj mnie obchodzi. mam ochotę coś zepsuć, zniszczyć, zmasakrować. coś lub kogoś w sumie przedmiot zniszczenia jest mi obojętny, chociaż gdyby się dłużej nad tym zastanowić… nie, nie ma w ogóle takiego myślenia. wszyscy jesteście...
Aug 23rd
“So maybe you were right Maybe I’m not worth the fight”
– Horrorpops ‘Miss Take’
Aug 16th
nie baw się.
Aug 13th
“Bring that bottle over here Cause I’ll be your baby tonight”
– Norah Jones ‘I’ll be your baby tonight’
Aug 5th
July 2009
14 posts
dziwne. chyba jednak wolałam kiedy się nie odzywałeś w ogóle i bynajmniej nie jest to spowodowane jakimikolwiek nawrotami sentymentalnych uczuć czy czymkolwiek w tym rodzaju. z tego co odczuwam pozostała tylko obojętność przechodząca w niechęć. nie chcę kontaktu nadal. niech pozostanie jak było. niechęć do facetów cały czas ta sama, z jednym wyjątkiem.
Jul 29th
ListenListen
Jul 27th
potrzeba bliskości bardzo.
Jul 27th
ListenListen
Jul 24th
tylko Tobie ;*
Jul 18th
głupia szmata.
Jul 17th
“Oddychaj tak - bez końca. Czaruj - bez ustanku.”
– Bolesław Leśmian ‘nad ranem’
Jul 10th
ListenListen
Jul 10th
jednorazowa zemsta tego za tamto, przyjemna odskocznia. udać, wyolbrzymić. bywam mało toksyczna chyba mimo wszystko. naturalność? nie jestem przyzwyczajona do miłych słów. rozsadza mi czaszkę. samounicestwienie? jakby nie patrzeć to zawsze jest jakieś sado-maso, bynajmniej nie mam wyrzutów sumienia. pogrążam się być może. wybacz wyrwane z kontekstu pojedyncze zdania. nie chcę być porównywana...
Jul 9th
pozornie potrzebna.
Jul 7th
staro mi powinno być? [niedorzeczności dnia każdego kolejnego]
Jul 6th
ListenListen
Jul 2nd
“Tak, kto szuka nieskończoności niech zamknie oczy!”
– M. Kundera “Nieznośna lekkość bytu”
Jul 1st
miliardy myśli na sekundę, których sama nie jestem w stanie zrozumieć. dziwne zmiany wszystkiego. nie pojmuję w jaki sposób cokolwiek mogłoby być możliwe skoro nie jest.
Jul 1st
June 2009
6 posts
nie.
Jun 22nd
nie odzywaj się do mnie nigdy więcej.
Jun 20th
“Jeśli podniecenie jest mechanizmem, którym bawi się nasz Stwórca, miłość jest...”
– Milan Kundera “Nieznośna lekkość bytu”
Jun 16th
chyba potrzebuję żeby ktoś mnie strzelił w twarz żebym się opamiętała. bluzgi już mnie nie ruszają. uodporniłam się już dawno temu.
Jun 11th
urok nocy spędzanych poza domem na zimnych pustych podwórkach, by później dojśc na skostniałych nogach do ciepłej kuchni i napić się gorącej herbaty. nic więcej mi nie trzeba, naprawdę. i choć wiem, że to wszystko skończy się już zaraz, pryśnie jak sen jak na razie nie chcę się budzić, niech to trwa puki może. teraz chcę śnić swoje sny kolorowe, proszę nie przerywajcie tego teraz, bo przecież i...
Jun 6th
chyba jednak nie ogarniam.
Jun 2nd
May 2009
6 posts
...
bo nie chcę budzić się obok kogoś bo nie chcę dzielić z kimś swojego życia bo nie chcę się ustatkować bo nie chcę być dla kogoś ‘tą jednyną’ bo nie chcę zaufać bo nie chce nauczyć się na nowo bo nie chcę żeby mi zależało bo nie chcę znajdować czasu bo nie chcę się zmienić bo nie chcę pójść i być bo nie chcę…
May 28th
jasna cholera..
May 14th
bo złą kobietą jestem?
kolejny dzień braku kreatywności. niby kilka stron dalej, w sumie niewiele, a taka zmiana. miliard stopni w lewo. zdziwiłoby mnie gdyby było tak jak jest parę tygodni temu, ale dziś chyba nie dziwi mnie już nic. częstsze w pełni szczere rozmowy z, w zasadzie obcymi ludźmi. na razie nie chcę tego zmieniać, bo chyba potrafią uświadomić o wiele więcej. przynajmniej ta wczorajsza, za co bardzo...
May 9th
“-czy będziesz kochał mnie, aż do śmierci? -nie…”
– ‘księżniczka łabędzi’ [po ryjącym popołudniu z wielo i jurkiem.dziękować za poprawienie humoru po zchujalym przedpołudniu]
May 6th
kupakupakupakupa.
bo tego, że nie zdam lub w najlepszym przypadku zdam beznadziejnie jestem bardziej niż pewna. cały misternie tworzony plan legł w gruzach, tak po prostu wziął i się spierdolił. oj przepraszam, to ja go spierdoliłam…
May 6th
kurrwa. boję się, nie wiem co myśleć, co robić… totalny mętlik w głowie. nie wiem nic nie wiem. chcę, nie chcę. wrrr… za szybko i tyle.
May 2nd
April 2009
4 posts
“chcę pisać o tobie twoim imieniem wesprzeć skrzywiony płot zmarzła czereśnie...”
– Halina Poświatowska ‘chcę pisać o tobie…’[bo mi się podoba i tyle, nie doszukiwać się głębszych znaczeń proszę.]
Apr 29th
a weź spierdalaj.
Apr 22nd
złe zło, czy może jednak nie? aż trudno jednoznacznie stwierdzić, które fragmenty wyolbrzymiam, powiesz kiedyś? ale szczęśliwa.?
Apr 18th
Apr 13th